70 lat
Pałacu Kultury i Nauki

Otwarty 70 lat temu Pałac Kultury i Nauki jest pod każdym względem wyjątkowy. Wprawdzie w 2021 r. przestał być najwyższym budynkiem w Polsce, oddając palmę pierwszeństwa pobliskiemu wieżowcowi Varso Tower, pozostaje najbardziej wyróżniającym się gmachem w pejzażu Warszawy. A zarazem budzącym największe kontrowersje – przez jednych nazywanym „darem Stalina”, „koszmarnym snem pijanego cukiernika” i „symbolem sowieckiej dominacji nad Polską”, przez innych docenianym jako wybitne dzieło architektury socrealizmu i żywe muzeum sztuki użytkowej lat 50 XX w.  

Wyjątkowość Pałacu Kultury i Nauki doskonale oddają zdjęcia Dawida Żuchowicza. Fotoreporter „Gazety Wyborczej” uwiecznił na nich miejsca znane bywalcom tego budynku, ale też takie, do których publiczność nie ma wstępu.

BO TAK POWIEDZIAŁ STALIN

22 lipca 1955 roku na ul. Marszałkowskiej i na pl. Defilad odbyła się wielka defilada czołgów i armat, potem ruszył pochód „postępowej" młodzieży z całego świata. Wreszcie otwarto Pałac Kultury i Nauki – socrealistyczny drapacz chmur i dar Stalina dla Warszawy.
Otwarcie PKiN. Wstęgę przecinają premier Józef Cyrankiewicz i ambasador ZSRR Pantelejmon Ponomarenko. Z lewej prezydent Bolesław Bierut, 22 lipca 1955 r. Fot. PAP
Goście zwiedzają Pałac Młodzieży i jego Ogród Zimowy, 22 lipca 1955 r. Fot. Jerzy Baranowski/PAP

PKiN w liczbach

Statystyki
237
m
Wysokość od ziemi do wierzchołka iglicy
3288
Liczba pomieszczeń
123
tys. m2
Powierzchnia użytkowa
817
tys. m3
Kubatura pomieszczeń
254
x
212
m
Wymiary budynku na poziomie gruntu
do budowy użyto m.in.:
32
tys. m3
betonu
50
tys. ton
stali
34
mln
cegieł
28
tys. m2
marmuru
25
tys. ton
waga stalowego szkieletu gmachu

podziemia pałacu

Od otwarcia gmachu 70 lat temu na temat jego podziemi powstało wiele legend. Według jednej z nich w piwnicach PKiN-u znajduje się tajna stacja kolejki dowożącej tu VIP-ów minionego ustroju. Inna legenda mówiła o sekretnym tunelu łączącym Pałac z budynkiem Komitetu Centralnego PZPR. Opowiadano też o bunkrach, atomowych schronach dla dygnitarzy albo kazamatach z celami do przetrzymywania osób szczególnie groźnych dla władz PRL-u.
Gdy budowano gmach, wykopano wielki dół na rzucie kwadratu 80 x 80 m i głębokości 9 m. Umieszczono w nim dwie kondygnacje podziemi: -1 i -2. Droga do nich prowadzi przez hol główny i hol windowy. Trzeba minąć szatnię i zejść w dół betonowymi schodami. Na poziomie -1 korytarze mają pomalowane na zielono ściany. Tu znajduje się dyspozytornia otoczona wielkimi szafami produkcji ZSRR, przy pomocy których od lat 60. steruje się kanalizacją, wodociągiem, ogrzewaniem i wentylacją w wieżowcu. Wprawdzie 70 proc. funkcji przejęły już komputery, jednak stare urządzenia wciąż są potrzebne.

REPREZENTACYJNE WNĘTRZA

Wśród prawie 3,3 tysiąca pomieszczeń Pałacu Kultury i Nauki jest kilkadziesiąt reprezentacyjnych wnętrz o wyjątkowym wystroju. Przy ich wykończeniu wszystko musiało być najwyższej jakości – od kamienia i stiuku, poprzez różne gatunki drewna, do metalu i kryształowego szkła. Część materiałów i gotowych elementów przywieziono z ZSRR. Tak było na przykład z białym marmurem wydobytym w kamieniołomach na Kaukazie, którego w PKiN użyto do obłożenia ścian i stopni schodów. Wiele elementów wykończenia wnętrz ma jednak polski rodowód. Marmury na ścianach Sali Marmurowej wydobyto w Sławniowicach na Dolnym Śląsku, zaś przepiękne szklane żyrandole w formie bukietów wiszące w Sali Rudniewa, są dziełem polskich projektantów, odlanymi w hucie w Szklarskiej Porębie.

PAŁAC MŁODZIEŻY

W Pałacu Młodzieży znajduje się chyba najbardziej surrealistyczne wnętrze całego Pałacu Kultury i Nauki. To Ogród Zimowy, którego wielkie okna wychodzą na zamknięty dziedziniec gmachu od strony ulicy Emilii Plater. Przestronna sala z antresolą, dwoma rzędami dźwigających strop okrągłych słupów i łamanym kamieniem na ścianach budzi rozmaite skojarzenia. Ma w sobie coś z domu wczasowego i stacji kolejki górskiej. To tutaj znajduje się też słynna pływalnia. Z kolumnami okładanymi marmurem, klepką na trybunach i dziesięciometrową skocznią. Począwszy od mechanizmów pod niecką, przez nieckę i trybuny zajmuje kilka pięter. W pływalni niemal wszystko – okładziny ścian, pary potężnych filarów i trybuny – wykonano z białego marmuru.

TEATRY

teatr dramatyczny

Teatr Dramatyczny ma dwie sceny. Główna, z 588 miejscami siedzącymi, jest drugą co do wielkości (po Kongresowej) salą widowiskową w Pałacu Kultury. Wnętrze oświetla imponujących rozmiarów okrągła plafoniera. By wymienić żarówki, obsługa techniczna wchodzi z góry do środka plafoniery. Widownia poza parterem ma jeszcze dwa piętra wygiętych w łuk balkonów oraz loże po bokach sceny. Ta po prawej stronie patrząc od widowni, nazywana jest przez pracowników Teatru „rządową" lub „lożą Stalina". Jak głosi legenda, projektowano ją specjalnie dla przywódcy ZSRR i połączono z salonikiem na zapleczu.

teatr studio

Działał tu Państwowy Teatr Dzieci Warszawy, potem Teatr Klasyczny. W 1971 roku dyrekcję przejął wybitny malarz, scenograf i reżyser Józef Szajna. Zmienił nazwę na Teatr Studio i stworzył tu najbardziej eksperymentalną w tamtych latach scenę stolicy. Obok Teatru powstała Galeria Sztuki Studio, gromadząca i wystawiająca sztukę współczesną. Z holu wejściowego do foyer Teatru Studio prowadzą reprezentacyjne, „pałacowe" schody wykonane z białego marmuru. Ich wyjątkową rangę dodatkowo podkreślają dwa niezwykle długie biało-zielone żyrandole, które ciągną się z góry na dół przez dwie kondygnacje.

GABINET PREZESA PAN

Pałac Kultury i Nauki od chwili otwarcia w 1955 r. jest reprezentacyjną siedzibą władz Polskiej Akademii Nauk. W gabinecie prezesa PAN i innych wnętrzach do dziś zachowały się unikatowe meble z lat 50. XX w., zaprojektowane i wykonane specjalnie do tych pomieszczeń przez spółdzielnię Meble Artystyczne w Kalwarii Zebrzydowskiej. „Te meble z jasnego drewna jaworowego z wykorzystaniem okładzin czereśniowych oraz ze skórzaną jasnoszarą tapicerką wyróżniają się bezpretensjonalną elegancją, dekoracyjnym opracowaniem drewna – zarówno rzeźbionych poręczy, jak i fornirowanych >>kubistycznych<< układanek. Zestaw ten nawiązuje do mebli z lat 30. Czereśniowe forniry, kunsztownie ułożone w formie wzajemnie przenikających się trójkątów i rombów, są wyraźnym echem art déco” – tak o komplecie mebli z gabinetu prezesa PAN pisała Anna Maga z Muzeum Narodowego w Warszawie („Renowacje i Zabytki”, 3/2005).

MUZEUM EWOLUCJI

W salach tego niedużego muzeum znajduje się największy w Polsce zbiór szkieletów i rekonstrukcji dinozaurów. Pochodzą głównie z Mongolii, gdzie w latach 1963-1971 zostały odnalezione na pustyni Gobi przez polsko-mongolskie wyprawy naukowe. Najcenniejsze odkopane wtedy szkielety, po wypreparowaniu w Polsce, wróciły do Mongolii. Część znaleziska pozostała jednak u nas i została po raz pierwszy pokazana w 1968 roku. W 1985 roku dinozaury przeniesiono do obecnych sal. W ten sposób powstało tu Muzeum Ewolucji, będące działem Instytutu Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk.

JAK DALEKO STĄD DO ZIEMI

Na temat niedostępnych dla publiczności kondygnacji Pałacu krążyły legendy. Mówiono, że są tam tajne salony władzy PRL. Rzeczywiście, na niektórych piętrach windy się nie zatrzymują, ale powód jest prozaiczny. Kondygnacje: trzecia, część piątej, czternasta, dwudziesta ósma, dwudziesta dziewiąta i wszystkie powyżej trzydziestej, to piętra techniczne i magazynowe.
Czytaj więcej >

największy zegar w polsce

W 2000 roku na wieży Pałacu Kultury i Nauki pojawił się Zegar Milenijny. Wskazówki uruchomił w sylwestra ówczesny prezydent Warszawy Paweł Piskorski. Tarcze umieszczono na wysokości 165 metrów, ponad niedostępnym dla zwiedzających tarasem XLII piętra. Był to wówczas najwyżej zainstalowany zegar wieżowy świata. Rekord ten został dwa lata później pobity przez zegar na drapaczu chmur NTT DoCoMo Yoyogi Building w Tokio. W pobliżu tarcz zegara uwiły gniazdo sokoły wędrowne. Zamieszkały tu w 1998 roku, gdy ornitolodzy z Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk wypuścili na wolność sześć odchowanych osobników.

TARAS

"Jak daleko stąd do ziemi!" – miał stwierdzić Jurij Gagarin. Nie patrzył jednak przez wizjer statku kosmicznego okrążającego ziemię, lecz z Tarasu Widokowego Pałacu Kultury i Nauki. Wjazd na XXX piętro jest dla turystów największą atrakcją Pałacu Kultury i Nauki. Projektant gmachu – Lew Rudniew – nie przewidział tak dużego zainteresowania, uważał, że wystarczy doprowadzić tu tylko dwie windy i urządzić kawiarenkę dla 30 osób. Nie wystarczyło – od momentu otwarcia PKiN-u, XXX piętro przeżywało oblężenie. Na górze z wind wychodzi się do tak zwanej sali gotyckiej. Przypomina ona średniowieczną kaplicę. Krzyżowo-żebrowe sklepienie i umieszczone wysoko cztery rozetowe okna wyraźnie nawiązują do architektury gotyku.

Attyki

Zdobiące baszty i wieżę PKiN-u, mające nadawać budowli charakter narodowy, radzieccy projektanci zainspirowali się między innymi XVI-wieczną attyką Sukiennic w Krakowie, gdzie odbyli wycieczkę. Tyle że attykom z Pałacu Kultury brakuje wdzięku pierwowzoru. Najeżone sterczynami i szyszkami, odkute zostały w wapieniu pińczowskim, tym samym, z którego powstawała rzeźba architektoniczna w XVI- i XVII-wiecznej Rzeczpospolitej.

Ceramika

Elewacje Pałacu Kultury niemal w całości obłożone są płytami w kolorze różowym i żółtym, które przez lata poszarzały pod warstwą zanieczyszczeń. Mogłoby się wydawać, że płyty powstały z piaskowca. W rzeczywistości wykonane są z przypominającej ten kamień ceramiki. Przyjechały do Warszawy z ZSRR, z fabryki na Uralu.

Rzeźby

Pałac Kultury nie byłby klasyczną budowlą socrealizmu, gdyby nie zdobiące go rzeźby atletycznych postaci. Znajdują się one z dwóch stron gmachu – od placu Defilad i ulicy Emilii Plater. Stoją w niszach bocznych skrzydeł oraz siedzą na cokołach przed kolumnowymi portykami. Dwa największe posągi znajdują się przy głównym wejściu do Pałacu. Po lewej siedzi wykuta z szarego granitu czterometrowa postać Adama Mickiewicza, symbolizująca świat kultury. Po prawej widzimy, wykonaną z tego samego materiału, jeszcze wyższą sylwetkę Mikołaja Kopernika uosabiającą świat nauki.